niedziela, 13 listopada 2016

#50 - Cztery żywioły, cztery eksperymenty.

Cztery żywioły - cztery eksperymenty. Takie postawiliśmy sobie wyzwanie i udało nam się mu sprostać. A do tego było dużo fajnej zabawy.



1. Ogień - wulkan z sody i octu.
Może wydawać się trochę oklepane, ale nam się nie nudzi. Eksperyment z wybuchającym wulkanem. Co prawda bez prawdziwego ognia, ale jednak.
Potrzebne będą:
- wulkan, może być dzbanek, szklanka, plastikowa tuba oblepiona ciastoliną, plastikowa butelka
- soda
- ocet (najlepiej zabarwiony na czerwono)

Do wulkanu wsypujemy sodę, a następnie wlewamy ocet. I patrzymy jak wulkan wybucha, a dzieciaki z błyszczącymi oczami piszczą z radości i wołają: "Jeszcze raz, jeszcze raz!".





2. Powietrze - balony. Kiedy balon przebijany szpilką pęka, a kiedy nie?
Korzystając z pozostałych po urodzinach balonach przeprowadziliśmy prosty i nieco głośny eksperyment. Przebijaliśmy balony szpilką. Jeszcze się tak nie bawiliśmy, radość była wielka, szkoda, że balony szybko się skończyły.
Najpierw przebiliśmy balon szpilką. Pękł z hukiem i wywołał wielką radość u Maluchów.
Następnie obkleiliśmy balon taśmą klejącą. Wbite w tych miejscach szpilki nie powodowały pęknięcia balonu. Ciekaw, że ruszanie szpilka w miejscu wkłucia powodowało powiększenie się dziury, dość znacznie, ale jednak klej nadal trzymał balon w całości.
Ostatni eksperyment polegał na przebiciu balona w miejscu gdzie guma jest najgrubsza szpilką umoczoną w oleju. Balon też nie pękł.





Przy okazji polecam nowy film na kanale SciFun - o balonowych eksperymentach właśnie. Nam skończyły się balony, ale niedługo kolejne urodziny, a więc kolejna okazja do balonowych eksperymentów.



3. Ziemia - skamieliny z masy kawowej.
Potrzebne będą:
- kubek fusów po kawie
- pół kubka zimnej kawy
- kubek mąki
-  pół kubka soli
oraz
- papier do pieczenia (na którym położymy do schnięcia nasze skamieliny)
- muszle, dinozaury czy cokolwiek, co można odcisnąć
- miska i łyżka do mieszania

Wszystko razem zmieszaliśmy. Masa wyszła nam dość rzadka, więc dodaliśmy jeszcze soli i mąki. Na papierze położyliśmy kilka uformowanych kamyków, w których odciskaliśmy dinozaury i muszle, a później spinacze do papieru. Masa ma konsystencję dość zbitego błotka, ładnie pachnie kawą, a w czasie zmywania z rąk dodatkowo peelinguje. Poza tym zabawa fajna i sensoryczna.




4. Woda - łódź (pod)wodna.
Jak zanurzyć pod wodę zwykły stateczek z papieru tak, aby nie zamókł, i czy jest to możliwe?
Potrzebne będą:
- przezroczysta miska z wodą
- mały stateczek z papieru
- szklanka (przezroczysta).

Z papieru robimy mały stateczek, taki, aby zmieścił się do szklanki. Wodujemy go w misce z wodą i przykrywamy szklanką wciskając ją pod wodę. Z boku widać, że statek jest zanurzony, ale nie jest mokry. Po wyjęciu szklanki statek wraca na powierzchnię i nadal pływa.






Bierzemy udział w zabawie "Piątki z eksperymentami"