Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastyka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 października 2016

# 48 Zaproszenia na urodziny - dinozaury

Już za kilka dni Adaś skończy 5 lat. Nie wiem kiedy to minęło i dlaczego tak szybko. Motywem przewodnim urodzin będą dinozaury, a więc i zaproszenia dla przyjaciół i rodziny zrobiliśmy w kształcie dinozaurowych głów. Są proste do wykonania, w sam raz do wykonania przez dzieci (z małą pomocą rodziców).




wtorek, 25 października 2016

# 46 - Straszny zamek - praca plastyczna

Mając w domu dwie małe artystyczne dusze nie da się ograniczyć tworzenia tylko do farb i kredek. Pan Robótka jest jednym z ulubionych bohaterów Adasia, który jest już na tyle duży, że sam, zupełnie sam, tworzy najróżniejsze dzieła sztuki. Niedługo pokaże wam więcej jego zrealizowanych pomysłów. Tym czasem jeden z moich, zaczerpnięty z internetu. Nawiedzony zamek, z wieloma otwieranymi oknami.


Potrzebne będą:
- Czarna kartka, brystol (u nas A3, ale może być mniejsza)
- biała lub szara kredka
- pomarańczowa kartka (A4 powinna wystarczyć)
- Czerwona kartka A3
- kredki, mazaki, farby, pieczątki, cokolwiek do stworzenia zjaw i duchów w oknach

niedziela, 23 października 2016

# 45 - Opaska nietoperz

Końcówka października to dla nas zabawy inspirowane Halloween. To fajny czas dla dzieci, czas, kiedy może być troche strasznie i troche śmiesznie, trochę obrzydliwie, a do tego można bezkarnie zjeść trochę słodkości. Największy szał jest u nas na dynie oraz wampiry. Maluchy jeszcze nie dokońca wiedzą co to są wampiry, ale nikomu to przecież nie przeszkadza.

Zachęcam do zrobienia prostych opasek z nietoperzami. Są szybkie do wykonania, a wyglądają uroczo.

Potrzebne będą:
- czarny brystol (dwie kartki A3)
- klej i nożyczki
- trochę czerwonej kartki (u nas z połyskiem)
- oczy.


środa, 10 sierpnia 2016

#39 - Pieczątki z ziemniaka

Lubię proste i szybkie zabawy dla dzieci. Często świetnie sprawdzają się dla Maluchów, to taki impuls, chwilka, którą trzeba wyłapać. Wiadomo, że właśnie mają w sobię tą energię, otwartość i chęć na coś nowego, trochę szalonego i twórczego. I wtedy wszystko odbywa się jak należy - jest frajda, zabawa i dużo radości, a do tego skupienie i koncentracja, no i super efekt. 
Taką zabawą było dla nas robienie pieczątek z ziemniaków. 
Maluchy całe w farbie, mama tylko w połowie. Powstało wiele ciekawych obrazków, które wykorzystamy jako tła do kolejnych obrazków. 



czwartek, 30 czerwca 2016

#36 - Maski. Prosty sposób na zabawę.

Szalejemy z ksiązkami kreatywnym. Prawda jest taka, że to jedna z naszych ulubionych forma spędzania czasu w domu. Jak za oknem deszcz i wiatr, albo chorósko zmusza nas do siedzenia w czterech ścianach to się inspirujemy i tworzymy.


czwartek, 9 czerwca 2016

#34 Anatomia brzucha

Tematyka związana z ludzkim ciałem nie jest nam obca. Adaś właściwie od zawsze lubił bawić się w lekarza. Oczywiście z przerwami na bycie kucharzem, kosmicznym strażnikiem czy Myszką Miki. Zawsze jednak zabawa w lekarza wracała, a wraz z nią ciekawość i coraz bardziej dociekliwe pytania. I tak Adaś był już internistą, neurochirurgiem, kardiologie i nefrologiem (tej ostatniej nazwy nie używaliśmy, chodzi o nerki ;)). Czasami był też takim wszechstronnym lekarzem, co to i przeszczep serca zrobi, i kość załamaną poskłada, i z bakterii ranę oczyści, pogłaszcze, uspokoi, katar wyleczy.
Wiedzę na temat ludzkiego ciała, jak na czterolatka, ma ogromną. Julka stara się dotrzymywać mu kroku, choć jeszcze nie rozumie wielu, wielu rzeczy, ale już jest z niej słodka pani doktor ze stetoskopem, który się ciągnie za nią po podłodze.

czwartek, 5 maja 2016

# 31 Zwierzątka z talerzyków.

Pomysły na wykorzystanie papierowych talerzyków można mnożyć i mnożyć bez końca. W internecie można wyszukać niesamowite inspiracje. U nas tym razem trzy proste, ale efektowne zwierzaki: wąż, rekin oraz sympatyczna panda. 

 

środa, 4 maja 2016

# 30 Kryształy z soli na muszlach i kamieniach

Hodowanie kryształów z soli to chyba najprostszy z eksperymentów. Pamiętam go ze szkoły podstawowej. Nie pamiętam, jak wyglądały kryształy, które wtedy wyhodowałam, ale pamiętam frajdę, jaką sam proces i obserwacja zmian mi dawały.



Nasze pierwsze podejście do kryształów to ich najprostsza wersja, czyli kryształy z soli. Wykonanie jest proste. W ciepłej wodzie trzeba rozpuścić tyle soli ile się da. Kiedy przestanie się rozpuszczać, oznacza, że roztwór już jest gotowy. Więcej po prostu się nie da.


Mu nasz roztwór wlaliśmy do miseczek, w których umieściliśmy muszle i kamyki. Część roztworu pofarbowaliśmy. Użyliśmy do tego barwników do farbowania jajek. Zrobiliśmy mały zapas, czasami po świętach można je kupić taniej, a potem wykorzystać do eksperymentów czy pofarbować jajka, bo taki się ma kaprys. A co.





Już następnego dnia można była zaobserwować malutkie kryształki.





Woda parowała wolno, kryształy wyrosły malutkie, ale licznie obrosły nasze skarby i miseczki.

















Na blogu Frajda Przyrodnika czytałam, że duże kryształy najlepiej rosną w wąskich naczyniach. A więc przed nami kolejne eksperymenty. Tym razem postaramy się wyhodować większe solne kryształy. Sprawdzimy też, jak rosną kryształy z boraksu.

piątek, 22 kwietnia 2016

#28 Szybka zabawa na Dzień Ziemi. (Palcem po mapie)

22 kwietnia to Dzień Ziemi. Kiedy chodziłam do szkoły, tego dnia zbieraliśmy śmieci wokół szkoły. My na co dzień edukujemy się w kwestiach ekologicznych. Rozmawiamy z dziećmi o sortowaniu odpadów, oszczędzaniu wody i gaszeniu światła. Nie śmiecimy, pilnujemy, aby papierki, chusteczki i ogryzki na spacerach trafiały do pojemników na śmieci. Dzieci są w tej kwestii podatne na edukację. Ich ciekawość świata sprawia, że naszą planetę kochają i szanują.


Z okazji Dnia Ziemi przygotowaliśmy sobie szybka zabawę plastyczną.




Jak widać niewiele trzeba, aby przygotować piękne wizerunki Ziemi, choć odbiegają one nieco od rzeczywistego wyglądu ;) Z niebieskich kartek wycięłam dwa koła, dałam dzieciom zieloną farbę i pędzle. Adaś nie chciał odcisnąć swojej rączki, przygotował swoją Ziemię malując ją gąbką. Jula nie ma takich problemów :)
Oto efekty pracy Maluchów, już w naszej domowej Galerii:







niedziela, 17 kwietnia 2016

#27 Dionozaur cały z papieru

Zamieszkał z nami już jakiś czas temu. I całkiem dobrze tutaj u nas ma, bo my lubimy dinozaury. Czasami podkarmiamy go klockami i drewnianą marchewką. I jest wyjątkowy, bo zrobiliśmy go zupełnie sami, w całości z papieru. Oto Pan Dinozaur:


Najpierw zainspirowaliśmy się papierowymi dinozaurami na blogach mamarak.pl oraz mojedziecikreatywnie.pl. Od pomysłu przeszliśmy do realizacji. Szkielet powstał z rolek po papierze toaletowym, gazet oraz taśmy papierowej. 


Później pocięliśmy gazety i przez dwie godziny moczyliśmy je w wodzie. Po tym czasie musiałam to wszystko zmiksować. W tym momencie polecam jednak gotowe masy, bo miksowanie papieru, nawet namoczonego, to żmudna robota.


Masa wyszła nam nieco grudkowatą, ale to dobrze, bo w sam raz na skórę dinozaura. W przepisie, z którego korzystaliśmy nic więcej się nie dodawało, żadnego kleju ani nic. Tylko gazety i woda. I tak zrobiliśmy. Trochę ryzykownie, nie byłam pewna, czy masa będzie się dobrze trzymała. Ciężko było ją przyklejać na brzuchu gada, grawitacja robiła swoje. Ostatecznie udało nam się go obkleić całego i zostawiliśmy go do wyschnięcia.


Wszystko schło około 3 dni. W sumie bez większych problemów. Tylko w okolicy ogona pojawiły się pęknięcia. Na szczęście, udało się je szybko naprawić za pomocą kleju i papierowych ręczników.


Malowanie znowu nas pochłonęło, w końcu to zawsze jest fajna zabawa. Jula była cała zielona, bo już nie mogła się nowego dinozaura doczekać - to ona jest największą miłośniczką dinozaurów u nas w domu. 





Ostateczny efekt bardzo nas wszystkich zachwycił. Mąż tylko stwierdził, że cellulit mu wyszedł :) hehe.