środa, 28 października 2015

#12 Kitka dla rudzielca

Mieszkamy blisko parku. Takiego naprawdę sporego. Dzięki temu możemy obserwować wiewiórki, bo jest ich tam sporo. Do tej pory widzieliśmy jak ganiają się po drzewach i węszą za pożywieniem. No ale mamy jesień, więc wiewiórki szykują zapasy na zimę. I to jak szykują. Ciężko w parku znaleźć kasztany czy żołędzie, wszystko wyzbierane. Udało nam się kilka razy podpatrzeć, jak sprytnie zakopują swoje zdobycze, a raz nawet udało się to uwiecznić na filmie.



Te obserwacje stały się inspiracją do stworzenia prac plastycznych, przedstawiających wiewiórcze ogony wykonane z różnych materiałów.









 Jak widać zadanie nie było trudne, za to bardzo przyjemne. Mieliśmy cztery szablony wiewiórki - jeden pomalowany i wycięty został wklejony na czarną kartkę. Do tego piórka, liście, oczy i duża ususzona trzcina. Wyszło pięknie i wszyscy mieliśmy dużo zabawy. Dodaliśmy też po pomponiku dla każdej wiewióreczki. Swoją drogą, taki ogon z pomarańczowych pomponów też wyglądał by pięknie... ale to już plan na przyszły rok. Co za dużo, to się robi nudno. :)