Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 sierpnia 2016

#39 - Pieczątki z ziemniaka

Lubię proste i szybkie zabawy dla dzieci. Często świetnie sprawdzają się dla Maluchów, to taki impuls, chwilka, którą trzeba wyłapać. Wiadomo, że właśnie mają w sobię tą energię, otwartość i chęć na coś nowego, trochę szalonego i twórczego. I wtedy wszystko odbywa się jak należy - jest frajda, zabawa i dużo radości, a do tego skupienie i koncentracja, no i super efekt. 
Taką zabawą było dla nas robienie pieczątek z ziemniaków. 
Maluchy całe w farbie, mama tylko w połowie. Powstało wiele ciekawych obrazków, które wykorzystamy jako tła do kolejnych obrazków. 



czwartek, 5 maja 2016

# 31 Zwierzątka z talerzyków.

Pomysły na wykorzystanie papierowych talerzyków można mnożyć i mnożyć bez końca. W internecie można wyszukać niesamowite inspiracje. U nas tym razem trzy proste, ale efektowne zwierzaki: wąż, rekin oraz sympatyczna panda. 

 

piątek, 22 kwietnia 2016

#28 Szybka zabawa na Dzień Ziemi. (Palcem po mapie)

22 kwietnia to Dzień Ziemi. Kiedy chodziłam do szkoły, tego dnia zbieraliśmy śmieci wokół szkoły. My na co dzień edukujemy się w kwestiach ekologicznych. Rozmawiamy z dziećmi o sortowaniu odpadów, oszczędzaniu wody i gaszeniu światła. Nie śmiecimy, pilnujemy, aby papierki, chusteczki i ogryzki na spacerach trafiały do pojemników na śmieci. Dzieci są w tej kwestii podatne na edukację. Ich ciekawość świata sprawia, że naszą planetę kochają i szanują.


Z okazji Dnia Ziemi przygotowaliśmy sobie szybka zabawę plastyczną.




Jak widać niewiele trzeba, aby przygotować piękne wizerunki Ziemi, choć odbiegają one nieco od rzeczywistego wyglądu ;) Z niebieskich kartek wycięłam dwa koła, dałam dzieciom zieloną farbę i pędzle. Adaś nie chciał odcisnąć swojej rączki, przygotował swoją Ziemię malując ją gąbką. Jula nie ma takich problemów :)
Oto efekty pracy Maluchów, już w naszej domowej Galerii:







niedziela, 17 kwietnia 2016

#27 Dionozaur cały z papieru

Zamieszkał z nami już jakiś czas temu. I całkiem dobrze tutaj u nas ma, bo my lubimy dinozaury. Czasami podkarmiamy go klockami i drewnianą marchewką. I jest wyjątkowy, bo zrobiliśmy go zupełnie sami, w całości z papieru. Oto Pan Dinozaur:


Najpierw zainspirowaliśmy się papierowymi dinozaurami na blogach mamarak.pl oraz mojedziecikreatywnie.pl. Od pomysłu przeszliśmy do realizacji. Szkielet powstał z rolek po papierze toaletowym, gazet oraz taśmy papierowej. 


Później pocięliśmy gazety i przez dwie godziny moczyliśmy je w wodzie. Po tym czasie musiałam to wszystko zmiksować. W tym momencie polecam jednak gotowe masy, bo miksowanie papieru, nawet namoczonego, to żmudna robota.


Masa wyszła nam nieco grudkowatą, ale to dobrze, bo w sam raz na skórę dinozaura. W przepisie, z którego korzystaliśmy nic więcej się nie dodawało, żadnego kleju ani nic. Tylko gazety i woda. I tak zrobiliśmy. Trochę ryzykownie, nie byłam pewna, czy masa będzie się dobrze trzymała. Ciężko było ją przyklejać na brzuchu gada, grawitacja robiła swoje. Ostatecznie udało nam się go obkleić całego i zostawiliśmy go do wyschnięcia.


Wszystko schło około 3 dni. W sumie bez większych problemów. Tylko w okolicy ogona pojawiły się pęknięcia. Na szczęście, udało się je szybko naprawić za pomocą kleju i papierowych ręczników.


Malowanie znowu nas pochłonęło, w końcu to zawsze jest fajna zabawa. Jula była cała zielona, bo już nie mogła się nowego dinozaura doczekać - to ona jest największą miłośniczką dinozaurów u nas w domu. 





Ostateczny efekt bardzo nas wszystkich zachwycił. Mąż tylko stwierdził, że cellulit mu wyszedł :) hehe.




sobota, 19 marca 2016

#24 Kartki na Wielkanoc

Nasze własnoręcznie przygotowane kartki już szybują do adresatów, do naszych najbliższych. Sporo się napracowaliśmy, ale efekty są piękne. Może ktoś się jeszcze zdąży zainspirować.



Dzieci szybko się nudzą, więc postawiliśmy na różnorodność wzorów i technik wykonania. I tak powstały:
Kartki z barankami. 
Ich przygotowanie sprawiło dzieciom najwięcej frajdy. Wyklejane wacikami, z doklejoną mordka i ruchomymi oczami. Banalnie proste, ale za to dużo zabawy. No i efekt jest ładny.
Zaczęliśmy od wycięcia szablonów - baranka (wygląda jak chmurka), jajka i zajączka. Można samemu narysować, można poszukać w sieci, coś na pewno się znajdzie.




Szablony odrysowaliśmy na przygotowanych wcześniej, kolorowych kartkach bristolu i wycieliśmy. Nastepnie podkleilam od spodu baranki, żeby było na co przyklejać watę. Potem to już byla sama radość z przyklejania. Najpierw wata, potem oczy na mordke i mordki do watowych baranków.

Zające i jajka. Wyklejane paskami lub spontanicznie bazgrane ulubionymi żelowymi kredkami Adasia. Do tego oczka, nosek i ząbki - i gotowe. Na koniec dzieci jeszcze odkleiły kilka elementów. Adaś rozszalał się z motylkami - w końcu wiosna, nie? Julcia zajęła się przyklejaniem kurczaczków i robiła to w wielkim skupieniu



 

Na koniec w środek każdej karki wkleiliśmy po jeszcze jednej, tym razem cienkiej kartce, aby ukryć miejsce zaklejenia wycięć i zrobic miejsce na życzenia.

Kartki z kwadratami. Mama też trochę się wyżyła artystycznie. Adaś przygotował swoją wersję, chyba nawet lepiej wyszla. Na pewno napracował się równie dużo, co ja, w wielkim skupieniu dobierał, docinał, doklejał.


wtorek, 12 stycznia 2016

#18 Dla dziadków...

Jeszcze kilka dni zostało na ewentualne przygotowanie prezentów i laurek dla Dziadków. U nas własnie dobiegły końca ostatnie prace. Wszystko jest już gotowe do wysłania. Oto, co w tym roku przygotowaliśmy:

Po pierwsze - laurki. Zapytałam Adasia, jakie kwiatki chciałby umieścić na laurkach. Odpowiedział, że maki, bo jego ulubiony wierszyk to "Siała Jula mak, nie wiedział jak, Adaś wiedział, nie powiedział, a to było tak...". Taka nasza wersja.
Hmm, trochę pogłówkowałam nad tymi makami, poszperałam w sieci, dodaliśmy jak najwięcej makowych elementów i wyszły nam przepiękne laurki.


poniedziałek, 21 grudnia 2015

#17 Nasza nowa tradycja (Dziecko na Warsztat III)

Gdy zostałam mamą zaczęłam śledzić różne blogi z pomysłami na różne zabawy dla dzieci i z dziećmi. Adaś jeszcze był malutki, kiedy pierwszy raz zobaczyłam kalendarz adwentowy z zadaniami i od razu zapragnęłam zrobić coś w tym stylu... tylko za kilka lat. Przez ten czas widziałam już całkiem sporo takich kalendarzy i pomysłów na zadania. Wybór inspiracji jest bogaty i nawet jak samemu nie ma się pomysłu to jest w czym wybierać. No i w tym roku przyszedł czas na nasz pierwszy taki kalendarz. 

czwartek, 19 listopada 2015

#14 Emocjonalne memo DIY (12 sekretów)

W tym miesiącu tematem sekretu w projekcie 12 sekretów są sekrety z głębi serca. Temat brzmi pięknie i nieco romantycznie, uczuciowo. Muszę przyznać, że miałam nie lada problem z tym tematem. Ze starszymi dziećmi można przyjrzeć się sercu, jego budowie i funkcji, zajrzeć do głębi. U nas na to za wcześnie. Zostaje więc emocjonalna strona tematu.  
Emocje - temat zawsze ważny i na czasie, nie ważne ile ma się lat. Temat zgłębialiśmy razem z Adasiem i wyszła z tego bardzo fajna zabawa i sposobność do rozmowy o wyrażaniu uczuć. 

poniedziałek, 26 października 2015

#11 Ten księżyc pachnie miętą... (Dziecko na warsztat III)

Październikowym tematem projektu "Dziecko na warsztat" jest astronomia. Dla nas super sprawa, bo my kosmos lubimy. Gwiazdy, rakiety, planety, galaktyki - wszystko takie fascynujące, a temat rozległy jak samo uniwersum. Tym razem postawiliśmy na poznawanie tego, co najbliżej - czyli Księżyca. Naszego ziemskiego srebrnego globu. Odkryliśmy kilka jego tajemnic - tyle ile prawie (jeszcze 9 dni) 4 letni umysł może ogarnąć.



wtorek, 20 października 2015

#10 Prehistoryczne malowidła (4 z 12 sekretów)


Kolejny, czwarty już sekret, który realizujemy w ramach projektu "12 sekretów", to prehistoria. Sekret niezwykle ciekawy. Od razu miałam milion pomysłów, co by tu zrobić, jak temat ugryźć. Postawiłam przede wszystkim na sztukę - czyli suche pastele.
Chciałabym napisać, że najpierw spokojnie przejrzeliśmy zdjęcia prehistorycznych malowideł i o nich rozmawialiśmy. No ale jakoś nie brzmi to realnie, więc...
Najpierw pokazałam dzieciom pastele, które wywołały efekt WOW! 24 piękne kolory ułożone równiutko w pudełku. Takie inne od kredek i mazaków, inne niż farby i wszystko, co do tej pory służyło im do malowania.